Ooookej.... No to po plenerze, prace oddane, było super ^^ Po raz kolejny mogliśmy się przekonać, jak zajebiści są nasi nauczyciele od malarstwa. Mimo spadających na nich puszek. Jedyną rzeczą z dupy było to, ze rozdzielili obu klas tak perfidnie. Dużo lepsza zabawa byłaby, gdyby te plenery nie były w jednym czasie, dzięki czemu można byłoby skorzystać z kilku propozycji. Poza tym, lenistwo na malarskim też było nie do zniesienia. Mam na myśli dwóch typków. No co jest, żeby nie wyjść nad morze wieczorkiem, kiedy jest wolne? Albo do portu? A w ostatnią noc spać tak wcześnie? Luudzie, to było kiepskie. Mogłabym napisać, ze ominęły was pierogi wykradzione właścicielom ze strychu o drugiej w nocy, ale ja już o tej porze poległam zfochowana. Tak czy siak, przede mną teraz wycieczka do Amsterdamu

Szkoda że Namai nie jedzie. I Iz. I Asymetria (cała). I wszyscy inni. Ale jedzie Karoll, Mucha, Wiciu, Aneta, Świeżak, Marta Fullmetal z którą będziemy piszczeć przy laptopie, i ten, noo... Seba. Więc ekipa najs. Fakt, ze tak krótko (do czwartku rano) wypiera to, że już mam wakacje

A na wakacje kilka niemałych planów, a niewielkich jeszcze więcej. I tak:
1. Absorbująco Niezwykle Egzaminowane Konieczne Samozaliczenie - czyli ANEKS. W maturalnej (moje liceum ma 4 lata) musimy zrobić aneks z malarstwa/rysunku, na dowolny temat. Niby profesorowie mówią,zę to nie jest aż tak ważne jak chociażby DYPLOM (patrz pkt 2), każdemu z mojej szkoły zależy na jak najlepszemu namalowaniu obrazu. Później są one wysyłane na konkursy, albo powieszone w auli naszej szkoły (marzenie prawie każdego). Nie mam jeszcze pomysłu. A mamy czas do października, kiedy już oddawać trzeba.
2. DYPLOM. Z rysunku, malarstwa i specjalności artystycznej. Nie mam jeszcze pomysłu. Może animacja? Ale jaka?
3. Matura z historii sztuki. No i dyplom. Bez dyplomu z hist. szt. nie dostaniemy tytułu plastyka. A moje braki są porażające.
4.Wziąć się za siebie. No tablet mam, warsztat tradycyjny też... Więc do roboty we wakacje

5. Akwarium. Restart kompletny jednego i założenie drugiego, mniejszego, tymczasowego. I sprawienie, żeby mi krewetki Red Cherry zaczęły przeżywać.
6. Prawo jazdy. Ale ciii... to tajemnica, więc Marta, nie wiesz o tym

Mucha i Namai też. Tata jest chyba za, ale nie wiem, jak Mama. Na egzamin bym nie zdążyła, a nie wiem, kiedy by mi wypadł.
7. I jakieś tam jeszcze pierdoły, o których aktualnie nie pamiętam.
To chyba na tyle, więcej grzechów nie pamiętam, itp.
And little bonus for Marta:
