| Digital Art / Drawings & Paintings / Fantasy | ©2011-2013 =grzanka |

The Journal Portal
Browse Journals |
Polls |
deviantART [dee·vee·un'nt·ART]
Keep in Touch!
|
Deviousness |
its all like red n fiery n stuff
W prawie niesprawdzanej teraz skrzynce zobaczyłam nowego watchera...weszłam jego na profil, żeby podziękować. Zerknęłam na jego favy - widząc jedną z prac ledwie wyszeptałam - To. Jest. Genialne. Potem przypatrzyłam się miniaturze, zobaczyłam tytuł - Drachena, otworzyłam...i wierz, czy nie, ale byłam bliska utraty przytomności. Tak się w każdym razie czułam. Ta praca jest absolutnie niesamowita. Byłabym jej fanką nawet, gdyby nie była to Drachena. Śmiem twierdzić, że to jest jedna z najlepszych prac, jakie widziałam na DA. A już na pewno najlepszych, jakie dostałam.
To jest po prostu perfekcyjne. Jak jakiś podziwiany przez tysiące, słynny obraz z muzeum. Taki niedostępny, idealny. Trudno mi uwierzyć w moje szczęście. Naprawdę.
Kolorystyka, pomysł, są absolutnie genialne. Trafiłaś w dziesiątkę - uwielbiam takie kolory, uwielbiam patrzeć w płomienie. Teraz odkryłam, jak to pasuje do mojej postaci. Dziękuję. Bardzo. Dziękuję.
Dostawałam już wiele pięknych, nieraz wyjątkowych prac, dostawałam też trady i prezenty dość banalne. A to...to jest tak piękne, klimatyczne, z sercem i z duszą. Jak pewna osoba powiedziała o tej pracy - moim zdaniem trafiając w dziesiątkę, bo właśnie tak się czuję - za taką pracę można byłoby zrobić i ze sto rysunków, a i tak byłoby mało. Aż trudno jest mi opisać swoją wdzięczność.
Dobrze, ja tak krążę i krążę...a wypadałoby przejść do konkretów.
Niesamowicie ukazałaś te płomienhe, zamazałaś sylwetkę postaci, w znakomity sposób ukazując jej anatomię, czy nawet charakter. To jest czasem najtrudniej ukazać. A ta Drachena - mimo, że jak napisałaś, trochę ją odchudziłaś - jest tu prawdziwą Dracheną. Czuć tu jej charakter. Wracając do samego ognia - świetnie użyłaś plam i najróżniejszych kolorów, efekt jest wręcz magiczny. Nie jest to hiperrealizm, to jest o wiele więcej. Ogień różni się dosyć od tego ze zdjęć, a jednak widać, że to jest ogień. Inny, ale właśnie piękniejszy i bardziej niezwykły.
Skrzydła...mało kto rysuje - czy, właściwie, w tym przypadku - raczej maluje skrzydła tak pięknie, jak Ty. Doskonale czujesz je, 'zginasz' w nich kości, tworząc piękne, niełatwe do narysowania pozy.
Znowu widać wspaniałe działanie barwą, plamą, kontrast, w Twoich pracach wyraźny jak u mało którego artysty na DA, to skrzydło jest jak wyjęte z obrazu Caravaggia lub Rembrandta. Napięcie błony, zgięcie ramienia, zaznaczenie krawędzi skrzydła, delikatny akcent - przerwana w jednym miejscu błona - wszystko jest idealnie wymierzone, składa się na perfekcyjną całość. To skrzydło jest niesamowite w pełnym tego słowa znaczeniu.
Łapy - pięknie dodające pracz dynamiki, znakomite anatomicznie. Jestem po prostu zachwycona tą pozą, wyciągniętą przednią łapą, sposobem zaznaczenia palców. Perfekcja. Znowu. Mogę na nie patrzeć i patrzeć.
Brzuch. Zamazany, a jednak widać na nim łuski o najróżniejszych kształtach, zaznaczone ze znakomitym wyczuciem, podkreślające całość i tworzące wspaniałą fakturę...do tego to kontrastowe światło, padające na sam grzbiet. Jak zwracam na to uwagę na co lepszych pracach różnych artystów - to nie jest po prostu kadłub łączący różne części ciała, to jest znakomita całość, niegorsza od innych elementów tworzących całą pracę.
Szyja...kolejny element często ignorowany w pracy. Nie wiem dlązego, ale akurat szyjom uwielbiam się przyglądać. Ale raczej tym w naturze, bo mało kto rysuje szyje ciekawie. Tu mam idealny obiekt do wpatrywania się weń przez godziny, szyja idealna. Znakomicie oświetlona, o pięknie pasujących do tej części ciała dużych łuskach. I te są świetnie zaznaczone. A jak już mowa u zaznaczeniu - pięknie wprowadzone paski, świetnie ją podkreślają. Kolce są namalowane niesamowicie, bardzo podoba mi się, jak są oświetlone. Ach, i te czerwone łuski! Również pięknie namalowane, pasujące bardzo do tła, choć wyraźnie, kontrastowo się od niego odcinające.
A teraz deser!
Ta głowa to jest już absolutne mistrzostwo. Ten wyraz twarzy... genialny. Wspaniale pasuje do tej postaci i jest znakomicie przedstawiony. To świecące z ciemnej głowy oko, ten cudowny wyraz pyska... to jest takie jej! xD To znaczy... takie moje!
I jeszcze ten ogon, o którym śmiałam nie napisać wcześniej! Znakomite uzupełnienie, pięknie zaznaczony jaśniejszą kreską, piękne niknie w płomieniach.
Nie wiem, jak dziękować. Choćbym jeszcze długo pisała, słowa mojej wdzięczności nie wyrażą. Teraz aż mi wstyd, że moja część wygląda, jak wygląda. Użyłam wtedy całych moich ówczesnych umiejętności, ale to jest takie... takie nic, w porównaniu z tym cudem. D: w dodatku mama zabroniła robić mi tła, "bo zepsuję",jeszcze bardziej mi głupio z tego powodu... xD Obiecuję, że jakoś postaram się odwdzięczyć. Obiecuję. Chciałam zrobić prezent urodzinowy, nie zdążyłam, ale obiecuję, że życzenia, które już przygotowywałam tydzień temu prędzej czy później dotrą, wraz z jakimś rysunkiem, oczywiście. : D
Dziękuję. Wielce dziękuję. Za to, że się zgodziłaś, za to, że dostałam od Ciebie coś tak pięknego. Dziękuję.
Mam nadzieję, że będę kiedyś rysować lepiej i że kiedyś jeszcze zgodzisz się na trade ze mną. Byłabym chyba jedną z najszczęśliwszych osób na świecie.
Choć przykro mi, że ta praca sprawiła Ci dużo kłopotu... wiedz, że ją uwielbiam. Będę ją sławić, wielbić i promować.
Mistrzu.
Czuję swego rodzaju dumę, czytając Twoje 'streszczenie' samej formy obrazu. Naprawdę mało kto potrafi tak szczegółowo dostrzec wszelkie niuanse i detale, a co ważniejsze - podzielić się swoimi uczuciami związanymi z daną pracą. Z tego wnioskuję, że rzeczywiście ogromne wrażenie musiała wywrzeć na Ciebie moja praca, co dla mnie jest bezcennym prezentem i daje satysfakcję, dzięki której chcę dawać z siebie jeszcze więcej!
I przestań proszę pisać takie rzeczy, bo się robi głupi nastrój - masz wielkie umiejętności, a skoro sama piszesz że będziesz ciągle ćwiczyć - nie ma tematu, wszystko wiadomo
Bardzo się cieszę, że mogłam jakoś pomóc, zmotywować. : D między innymi o to mi chodzi, gdy piszę komentarz!
Faktycznie, zrobiła na mnie ogromne wrażenie, które wciąż się nie zmienia, ilekroć otworzę sobie Twoją pracę. Jeżeli udało mi się je jakoś ukazać, to mój cel został osiągnięty!
Bardzo dziękuję! Zwłaszcza za wiarę we mnie i za to, że zgodziłaś się na powtórzenie takiej jakże miłej wymiany.Daj znać, jak będziesz miała chwilę! (albo ja Cię kiedyś pomęczę. : D)